Administracja   Rada Osiedla   Nasze Osiedle
Archiwum
19-03-2012
Zmarł ks. kanonik Janusz Piotrowski

W dniu 15 marca 2012 roku zmarł – w 78 roku życia i 52 roku kapłaństwa – ksiądz kanonik Janusz Piotrowski, od prawie 30 lat posługujący w parafii pod wezwaniem Matki Boskiej Bolesnej na poznańskim Łazarzu.

Ksiądz Janusz Piotrowski był postacią powszechnie znaną i szanowaną przez poznaniaków. Wierni cenili Go przede wszystkim jako gorliwego i uważnego spowiednika, rodzice – za wieloletni trud nauczania dzieci i młodzieży, a wszyscy inni za ogromną życzliwość, zainteresowanie sprawami osobistymi mieszkańców Łazarza i chęć udzielania pomocy w trudnych sytuacjach życiowych.

Jego kapłańską posługę ceniły też władze kościelne – przez wiele lat był jedynym w archidiecezji wikariuszem, który został obdarzony godnością kanonika.

Wielką pasją księdza Janusza Piotrowskiego był śpiew i muzyka kościelna. Wierni znali jego pasję i ją wspierali.Niejednokrotnie w czasie mszy świętej ksiądz dziękował wiernym za śpiew, podkreślając, że kto śpiewa, ten sie podwójnie modli. Umiłowanie śpiewu znalazło swój wyraz w wieloletnim prowadzeniu parafialnego chóru "Dolorosa", którego był dyrygentem.

Pod jego kierownictwem chór nie tylko uświetniał uroczystości religijne, ale również zbierał laury w czasie występów na koncertach i innych prezentacjach.

W ostatnią niedzielę siedziałem w kościele na ławce naprzeciw konfesjonału, w którym zawsze – przed mszą świętą i po mszy świętej – spowiadał ksiądz Janusz Piotrowski. Zwykle przed konfesjonałem ustawiała się kolejka wiernych, których nie tylko spowiadał, ale i którym udzielał rad, jak uczciwie żyć w rodzinie i społeczeństwie. Tym razem konfesjonał był pusty – nigdy już nie zobaczymy w nim księdza Janusza.

Wierni parafii pod wezwaniem Matki Boskiej Bolesnej pożegnali swego wieloletniego duszpasterza na mszy świętej we wtorek, 20 marca.. Ksiądz kanonik Janusz Piotrowski został pochowany na cmentarzu górczyńskim. Jestem przekonany, że Jego grób poznaniacy odwiedzać będą przez wiele lat tak samo chętnie, jak przychodzili do swego oczekującego w konfesjonale czy sprawującego mszę świętą kapłana.

Józef Mozio

(C) 2009-2022 by LT Media Net sp z o.o.